Spike, chihuahua z hrabstwa Preble w stanie Ohio (USA), obchodził 10 listopada swoje 24. urodziny. Po śmierci Bobiego oficjalnie został najstarszym psem na świecie.
+ Poruszające wideo: Pies niepocieszony na grobie swojej właścicielki
+ Zabawne wideo: Samolubny papuga nie pozwala kotu wsiąść na swoje rower
+ Zabawne wideo: Goryl zaskoczony odkrywa, że staje się gazowy po zjedzeniu papryki
W grudniu ubiegłego roku Spike został uznany za najstarszego psa na świecie przez Guinness World Records, ale został zdetronizowany. “Nie byliśmy smutni, gdy został zdetronizowany rok temu i inny pies przejął tytuł” – powiedział Joseph Kimball, właściciel Spika, lokalnym mediom.
Jednakże Bobi zmarł w zeszłym miesiącu w wieku 31 lat, dlatego Guinness poprosił o dowód, że Spike nadal żyje. Jego właściciel wysłał zdjęcie Spika obok ostatniego numeru gazety, aby udowodnić, że nadal jest żywy. Teraz Spike ponownie posiada tytuł.
Spike niespodziewanie stał się częścią rodziny Kimball w 2009 roku po wizycie w supermarkecie. “Wyszliśmy do auta, a on za nami poszedł i wskoczył do środka… tak miało być” – powiedziała właścicielka Spika, Rita Kimball, dla News Center 7.
Przez swoje 24 lata życia Spike przeszedł wiele, m.in. był bliski spotkania z kojotem oraz został zaatakowany przez pitbulla w wieku 15 lat. Mimo że słuch i wzrok nie są już tak ostre jak kiedyś, według jego właścicieli wciąż cieszy się, że jest przy życiu.